RECENZJA PALETY TOO FACED SEMI SWEET CHOCOLATE BAR

Posted on
 Too Faced Chocolate Bar Semi Sweet

Kochani! Zapraszam Was na recenzję słynnej, pachnącej, czekoladowej palety!

O palecie Too Faced Chocolate Bar, marzyłam już od dawna. Jej wysoka cena studziła mój zapał, nie pozwalając na zakup. Czy aby na pewno potrzebna jest mi kolejna paleta cieni? Nie! Zdrowy rozsądek w tym przypadku zwyciężył.
Całkiem przypadkiem trafiłam na konkurs organizowany na blogu loveliness.pl, na którym do zgarnięcia była kusząca paleta Semi Sweet. Jako, że mam większe szczęście do konkursów niż losowych rozdań, od razu zdecydowałam się na wzięcie w nim udziału. Nie ukrywam, że cicho liczyłam na wygraną. Tak też się okazało 24 grudnia w Wigilię! Paleta okazała się wyjątkowym, bo moim najlepszym prezentem gwiazdkowym w 2015 roku!

http://paradisefortheeyes.blogspot.com/2016/01/recenzja-palety-too-faced-semi-sweet.html

Przechodząc do recenzji, paleta zapakowana była w urocze tekturowe opakowanie, które pod spodem kryło metalowe, prostokątne pudełko, do złudzenia przypominające tabliczkę czekolady. Zamykana jest na magnes. Po otworzeniu palety można zauważyć całkiem spore lusterko, idealne do wykonywania makijażu np. w podróży, instrukcję wykonania 3 makijaży oraz 16 pięknie pachnących czekoladą cieni.

http://paradisefortheeyes.blogspot.com/2016/01/recenzja-palety-too-faced-semi-sweet.html

→ Cienie matowe:

1. Coconut Creme – bardzo jasny, pudrowy cień, o niewidocznym na skórze kolorze;
2. Nougat – jasny, przybrudzony róż, idealny jako cień przejściowy w załamaniu powieki;
3. Mousse – jasny, ciepły brąz;
4. Truffled – ciemny, ciepły brąz o bardzo dobrej pigmentacji;
5. Puddin’ – ciemny, zimny brąz o bardzo dobrej pigmentacji;
6. Peanut Butter – rdzawo-pomarańczowy cień o dobrej pigmentacji. Mój matowy ulubieniec;
7. Licorice – idealna czerń, powalająco napigmentowana.

Swatche Too Faced Chocolate Bar Semi Sweet




→ Cienie połyskujące:

1. Butter Pecan – złocisty, rozświetlający cień o dobrej pigmentacji;
2. Pink Sugar – różowy cień z brokatowymi drobinkami o słabej pigmentacji, najgorszy cień w palecie;
3. Caramel – złoto-rdzawy metaliczny cień o bardzo dobrej pigmentacji;
4. Bon Bon złocisto-miedziany przepiękny cień o bardzo dobrej pigmentacji, mój ulubieniec;
5. Cocoa Chili – ciemno-brązowy cień z pięknie połyskującymi złotymi drobinkami;
6. Blueberry Swirl – zgaszony, ciemno-niebieski cień o średniej pigmentacji, na skórze prezentuje się gorzej niż w palecie;
7. Frosting –  średni-brąz o metalicznym wykończeniu i bardzo dobrej pigmentacji;
8. Hot Fudge – ciemny brązowo-szary cień z różowymi drobinkami;
9. Rum Raisin – ciepły średnio-brązowy, metaliczny cień.

Swatche Too Faced Chocolate Bar Semi Sweet

Moja opinia: Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona wysoką jakością palety Semi Sweet Chocolate Bar. Większość cieni jest bardzo mocno napigmentowana, minimalnie się osypująca. Trzy wykończenia: matowe, połyskujące oraz metaliczne, decydują o tym, że jest to paleta bardzo uniwersalna.  Cienie są intensywne – doskonałe. Praca z nimi nie stanowi żadnego problemu. Świetnym pomysłem okazało się podwojenie ilości dwóch najjaśniejszych i najczęściej używanych cieni w palecie. Piękny, czekoladowy, intensywny zapach cieni sprawia, że sięgam po nią dużo częściej niż po inne palety. Zestawienie kolorystyczne jest bardzo dobrze przemyślane – sprawdzi się zarówno w makijażu dziennym, jak i wieczorowym. Wszystkie kolory idealnie podkreślają zieleń mojej tęczówki. Dziś już wiem, że paleta Semi Sweet Chocolate Bar, to mój bezapelacyjny ulubieniec! Uwielbiam ją całym sercem. Nie mogę się doczekać kolejnego makijażu z jej użyciem!

Too Faced Chocolate Bar Semi Sweet

Too Faced Chocolate Bar Semi Sweet

Już wkrótce zaprezentuję Wam moją propozycję makijażu wykonanego za pomocą tej palety.
Co sądzicie na jej temat?
Podzielcie się ze mną swoimi odczuciami!
Całuję :*
Facebook
Instagram
Twitter
Google+
Bloglovin

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Loading Facebook Comments ...